piątek, 22 lutego 2013

Rozdział 15 : Jedna chwila , jedno cięcie

Przeczytaj notkę pod rozdziałem !
** Oczami Mai  **

Siedziałam na kanapie rozmyślając czemu Harry się upił? Czy to prawda to co mówił?
Że mnie kocha? Chłopcy jeszcze śpią. Długo jeszcze rozmyślałam. I nie zdą
żyłam zauważyć że ktoś mi się przygląda. Był to Harry . 
- Harry czemu się upiłeś? - wyskoczyłam
- Nie ważne - powiedział chłodno 
- Powiedz mi tylko? Czy to co mówiłeś to prawda - spytałam mając nadzieje że jego odpowiedz mnie zadowoli 
- Zależy co mówiłem - spojrzał na mnie niepewnie
- Dzwoniłeś do mnie, mówiłeś że mnie kochasz - odpowiedziałam. Unikał mojego wzroku. - Harry spójrz na mnie  - poprosiłam- to prawda? 
- Prawda zadowolona. Wiem że ty mnie nie kochasz jesteś z Niallem ale ja sobie nie radzę - chłopak był bardzo blisko mnie . Z każdą chwilą coraz blizej 
- Musisz sobie wkońcu dać radę i zapomnieć - powiedziałam - proszę - dodałam szeptem - przepraszam muszę iść powiedz 
Louisowi że poszłam Na razie - szybko się pożegnałam i opuściłam jego mieszkanie. Jak on może mnie kochać? Ja kocham Nialla . Nie chciałam jeszcze wracać do domu więc postanowiłam wejść do jakieś  kawiarni na gorącą czekoladę. 

*** Oczami Harrego ***
Przemyśl co by było gdybyś wszystko co miał stracił w moment ?Gdyby było za późno by się tam cofnąć.A gdyby tak ten świat móc zatrzymać na chwile, nic nie znaczącym, przypadkowym pstryknięciem?Chciałbym stanąć kiedyś naprzeciw Ciebie. spojrzeć Ci głęboko w oczy, do tego stopnia by wyczytać z nich całą prawdę. 
Chciałbym, aby to była ta chwila, na którą wciąż czekam. 
Abyśmy mając za plecami przeszłość, mieli tą odwagę powiedzieć szczere : Przepraszam.
Siądź chwilę na spokojnie. popatrz w lustro i zastanów się jak wygląda Twoje życie. 
Czy odpowiednio się ustatkowałaś, czy może stać Cię było na więcej? 
Pomyśl, czy te pochopne decyzje były właściwe.Czy dobrze zrobiłaś kłócąc się z tą osobą. Zastanów się jak wyglądałoby życie z nią, a jak wygląda bez niej i czy w ogóle warto było coś zaczynać. Fajnie czujesz się cierpiąc?Mimo wszystko warto wierzyć, ze to co najpiękniejsze jest dopiero przed nami.Okazuje się, że kiedy nie mamy innego wyjścia, nie poddajemy się i tym samym przesuwamy nie tylko granicę swojego poznania,ale też wytrzymałości.Najczęściej myślimy o tym, czego najbardziej nam brak.Brak osoby która cię przytuli, powie że wszystko będzie dobrze.
Która będzie z tobą zawsze kiedy będziesz jej potrzebował. Nie zrani cię  , nie wyśmieje po prostu będzie przy tobie.Kto z miłości nie umarł, nie potrafi żyć.Coś z każdą sekundą coraz bardziej rozrywa Cię od środka i chcesz krzyczeć, wytykać całemu światu, że dosłownie wszystko się sypie, ale milczysz, bo nic, zupełnie nic, żadne słowo, czy gest – nie obrazuje tego, co czujesz.Kiedy czegoś nam brak, musimy jakoś wypełnić nieznośną lukę. Choć kiedy brak nam miłości, to jej akurat niczym zastąpić się nie da.
Upewniłem się czy Louis jeszcze śpi i udałem się do łazienki. Wyjąłem z szafki moją przyjaciółkę. Usiadłem na rogu wanny. Niepewnie przejechałem żyletką po nadgarstku. Robiąc przy tym napis ''FOREVER MAJA'' Strasznie piekło ale nie przestawałem. Krwi było coraz więcej,ale nie przestawałem.''Jedna żyletka, jedna żyła, jedno życie, jedna chwila...'' Po co mam kłamać że wszystko jest dobrze? I tak nikt mi nie uwierzy. 
Patrząc w lustro już nie widzę tego samego chłopaka, którym byłem jeszcze rok temu.


** Oczami Louisa **
Przebudziłem się. Byłem sam. W pustym pokoju. Nie ma Mai ani Harrego . Poszedłem w głąb korytarza. Z za drzwi łazienki usłyszałem cichy szloch. Lekko zapukałem, lecz nie usłyszałem ''proszę'' postanowiłem że wejdę . Otworzyłem drzwi i to co ujrzałem zmroziło mi krew w żyłach. 

*******************************************************************************************************
Cześć przybywam do was z nowym rozdziałem. Podobają wam się perspektywy Harrego? JaPapa :* kie będą dalsze losy bohaterów? Czy Harry wyleczy się z nieodwzajemnionej miłości do Mai czy może będzie o nią walczył? Tego dowiecie się w kolejnych rozdziałach . Pamiętajcie o asku i pytaniach .:* A jeszcze jedno jest ktoś chętny do prowadzenia ze mną bloga? Pisałam już o tym wcześniej ale nikt się nie zgłosił dlatego pytam jeszcze raz .  

czwartek, 21 lutego 2013

Rozdział 14 : Pijany


****Oczami Harrego***
Polej kolejkę wypijmy i już nie martwmy się o resztę.Czy Można Tęsknić Za Kimś, Kogo Naprawdę Się Nigdy Nie Miało?Tęsknie za kimś kogo prawie w ogóle nie znam, ale kocham.Czas płynie, świat się zmienia, płyną łzy, znikają marzenia.Czasami myślę że to mój uśmiech powoduje że serca niektórych biją mocniej.Na twarzy uśmiech, a w sercu ból.. bo kocham dziewczynę, która nie może być moja.Zamiast wziąć się w garść, rozklejam się jeszcze bardziej. Zamiast odejść, wracam. Zamiast kochać, nienawidzę. Zamiast nienawidzić, kocham. Zamiast śmiać się, płaczę. Zamiast żyć, umieram.Moje życie nie mam sensu. Czemu się poddaje? I nie walczę o nią? Bo wiem,że ona nigdy nie będzie moja.Spójrz na siebie. Jesteś młodą osobą. Przestraszoną. Czego się boisz? Przestań się przejmować. Przestań hamować słowa. Przestań myśleć co sądzą inni. Noś to na co masz ochotę. Słuchaj takiej muzyki jaką lubisz. Puść ją głośno i tańcz do upadłego. Wyjdź i pójdź tam gdzie chcesz nie myśląc o jutrze. Nie czekaj na piątek. Żyj teraz. Zrób to teraz. Podejmij ryzyko. Powiedz swe sekrety. Kiedy zrozumiesz, że to Twoje życie? Spełnij marzenia.Czy ja taki jestem?Hamuję słowa? Jestem przestraszony?Nie będę się oszukiwał jestem taki  i  nigdy się nie zmienię.Gdy patrzę w jej oczy wiem że nie chce już niczego szukać , że nie chce nigdzie iść .Chcę mieć ją tutaj , dziś i na zawsze.
W tęsknieniu za kimś nie chodzi o czas, który minął od kiedy ostatnim razem się widzieliście, czy rozmawialiście. Chodzi o te momenty kiedy robiąc coś zdajesz sobie sprawę, jak bardzo chciałabyś, by ta osoba była teraz przy tobie.Być dla kogoś najlepszym przyjacielem i kochankiem, tą jedynym, wybranym, tym, który zawsze będzie najlepszy, tym o którego walczy się do końca i który rzuca cień na wszystkich innych, być pierwsza opcją i jednocześnie być ostatnim, ostatnim chłopakiem, ostatnim podrywem, ostatecznym wyznaniem miłości.Kochać to chcieć przemierzyć cały świat we dwoje, po to, by nie było miejsca na ziemi wolnego od wspólnych wspomnień. Odkąd cię pokochałem, moja samotność zaczyna się dwa kroki od ciebie. Jak mam rozpoznać swoją drugą połówkę?Nie bojąc się ryzyka. Ryzyka porażki, odrzucenia, rozczarowań. nigdy nie wolno nam rezygnować z poszukiwań miłości. Ten, kto przestaje szukać, przegrywa życie.

W czym jestem gorszy od innych, że nie zasłużyłem na dziewczynę, która będzie mnie kochała?

***Oczami Mai ***
Czym prędzej udałam się do chłopaków. I krzyknęłam :
- Chłopcy . Pojedzie któryś ze mną? - przez chwilę stali zdezorientowani i nie wiedzieli o co chodzi ale w końcu się odcknęli 
- Ale gdzie? - dopytywał Louis - po marchewki? Zawsze i wszędzie - podeszłam do niego i walnęłam go z całej siły w głowę . 
- Nie. Do klubu . Harry do mnie dzwonił. Był zalany w trupa . Trzeba go stamtąd zabrać .- powiedziałam na jednym tchu ubierając bluzę i moje conversy. 
- Ja pojadę - odezwał się szatyn - Niall zostaniesz z dziećmi? - zwrócił się do blondyna.
- Jasne . Uważajcie na siebie - zgodził się 

- Oczywiście będziemy  - pocałowałam go i już nas nie było. 

***Oczami Louisa ***
Krążyliśmy koło jego mieszkania już dobre pół godziny . Harry zapomniał poinformować Maję o jednym istotnym szczególe. Tutaj jest dużo klubów . Jak mamy znaleźć ten w którym on się znajduje? Nagle przed oczami mignęła mi ciemna czupryna Loczka . Udało się . Znaleźliśmy . Nim się obejrzałem Mai już przy mnie nie było . Biegła w stronę Harrego. Sam się tam udałem .  
- Harry coś ty najlepszego zrobił - powiedziałem 
- Dajcie mi spokój . Zaraz zwymiotuje - na jego słowa odskoczyliśmy od niego a on jak głupi zaczął się szczerzyć. :

- Koniec tego dobrego . - rozkazała Maja - idziemy do ciebie . Zostajemy z tobą na noc . żebyś czegoś nie wywinął . Rano nam się spowiadasz - mówiła tak szybko że aż ledwo ją zrozumiałem . Całą drogę do jego mieszkania robił dziwne rzeczy . Jak nie skakał sobie , to wbiegał na jezdnię . Psychiczny człowiek. Nawet po głupich schodach nie umiał wejść. No ale co tam . Louis jest umięśniony  i wniesie Harrego który trochę waży :



Ludzie się na nas dziwnie patrzeli . Wreszcie doszliśmy do jego mieszkania. Położyliśmy go na łóżko . Rozebraliśmy go ze spodni . Na podłodze położyłem miskę w razie jak by chciał zwrócić zawartość swojego żołądka . Usiadłem na fotelu obok niego i nawet nie wiem kiedy zasnąłem.



środa, 20 lutego 2013

Rozdział 13 : Zraniłam go




**** Oczami Mai *****
Wpadłam do domu jak burza, mało co się nie pozabijałam na tych szpilkach.Weszłam do kuchni , przy stole siedział Louis . Szybko spytałam 
- Gdzie Niall?
- Maja? Co się stało Niallowi? - spytał  
- Nie ważne . Gdzie on jest? - krzyknęłam
- Siedzi w pokoju i chyba płacze . - powiedział . 
Pobiegłam na górę . Już na pierwszych schodach dało się słyszeć grę na gitarze . Podeszłam do drzwi z których dochodziła muzyka  . Niall zaczął śpiewać


I can almost see it
That dream I'm dreaming but
There's a voice inside my head saying,
You'll never reach it,
Every step I'm taking,
Every move I make feels
Lost with no direction
My faith is shaking but I
I Gotta keep trying
Gotta keep my head held high

Zraniłam go cholernie go zraniłam . Gdybym mogła cofnąć czas, bez zastanowienia zrobiłabym to . Kocham go . Teraz sobie to uświadomiłam. Nie mogłabym bez niego żyć . Kocham go całym sercem . Z jego odejściem odeszła by i cząstka mnie. Po cichu weszłam do pokoju. Stanęłam pod drzwiami. Zaczęłam śpiewać drugą zwrotkę .: 

The struggles I'm facing,
The chances I'm taking
Sometimes they knock me down but
No, I'm not breaking
I may not know it
But these are the moments that
I'm gonna remember most yeah
Just gotta keep going
And I,
I got to be strong
Just keep pushing on, 'cause
Chłopak przez cały czas patrzał mi w oczy. Gdy skończyłam odezwałam się :
-Niall . Ja przepraszam . Uświadomiłam sobie coś. - powiedziałam - Kocham cię, nic tego nie zmieni -dodałam cicho . 
Zbliżył swoją twarz do mojej i stało się . Nasz drugi pocałunek . Za plecami usłyszeliśmy brawa . Obróciłam się . W drzwiach stał Louis i szczerzył się do mnie 
- No nareszcie ile można czekać? - zaśmiał się w  odpowiedzi wytknęłam mu język . Nagle zadzwonił mój telefon . ''Harry'' Dziwne przeprosiłam chłopaków i poszłam na korytarz odebrać :
- Halo?
- M-a-a-ja . Kocham cię - wybełkotał . 
- Harry -krzyknęłam - jesteś pijany. ! Gdzie jesteś przyjadę po ciebie - spytałam 
- W barze nie daleko mojego mieszkania - powiedział i się rozłączył . 

***Oczami Harrego***
W klubie poznałem dużo dziewczyn wszystkie się do mnie przymilały . Ale czy mi się podobały? przecież jestem gejem . No ale skoro podoba mi się Maja to nie mogę nim być . Nic mi jej nie zastąpi  Mogę tu być i stwarzać pozory walki. Bo tak naprawdę nigdy nie będę miał tyle siły, by znów iść do przodu. Nie myślę o krokach, które powinienem  podejmować, bo to zbyt wiele. Na początek chciałbym się podnieść. Stanąć na nogi z akceptacją przeszłości. Rozumieć błędy i znać ich wartość, a mimo to chcieć iść dalej, przed siebie. Chciałbym znów być tym chłopakiem, co kiedyś. Z uśmiechem na ustach i miłością w oczach. Chciałbym być lepszy i może trochę inny. Po prostu chciałbym być sobą, a nie kimś, kogo każdego dnia rano staram się tworzyć na nowo.Nikt nie wie, w ja­ki sposób po­winienem przeżyć włas­ne życie. Na ilu ludziach muszę się zawieść, żeby zrozumieć, że nie warto się nimi przejmować?Wierze w to że ludzie nie spotykają się przypadkiem. Czasem myślę czy nie usunąć się na bok, spakować walizkę. Pod pachę wziąć ulubioną książkę, wyrzucić kartę sim. Wypisać się ze szkoły, zamieszkać w innym miejscu. Zacząć od nowa, z czystym kontem.
 
********************************************************************************************************
Cześć wpadam do was z nowym rozdziałem . W kolejnych sprawy się odrobinę pokomplikują . ale nie aż tak . Pamiętajcie o pytaniach do bohaterów na asku :) Dziękuje za prawie 2 tyś wejść to dla mnie wiele znaczy :) Papa :* 

wtorek, 19 lutego 2013

Ask.

Cześć.! 
Założyłam aska . Możecie się kierować tam z pytaniami do bohaterów jak i do mnie:) Z chęcią na wszystkie odpowiem ;) Dzisiaj rozdziału dla was nie mam :) Przykro mi :) 
a oto ask : http://ask.fm/opowiadaniemajanialllouis 
Czekam na pytania :) Narka :) 

poniedziałek, 18 lutego 2013

Rozdział 12 : ''Jestem idiotką''


-Nie masz za co dziękować Chciałem po prostu wyznać ci moje uczucia. To co do ciebie czuję jest tak silne że nie mogłem tego tłumić w sobie . Maju Kocham cię . Zostaniesz moją dziewczyną?. - No i co mam powiedzieć '' Nie jestem pewna czy cię kocham'' Chłopak wpatrywał mi się w oczy jak by chciał z nich wyczytać odpowiedź na pytanie.
 -Niall przepraszam muszę się przewietrzyć - nie czekając na jego reakcję wybiegłam z domu . Udałam się do parku . Robiło się coraz zimniej. Jeszcze do tego zaczęło kropić . Ale  to dobrze nikt nie pozna że płaczę pomyślą że to od deszczu . ''Jaka ze mnie idiotka'' Karciłam się w myślach. Mieć takiego chłopaka, który pokocha cię taką jaką jesteś to skarb. Co ja zrobiłam? Może to i dobrze. W końcu nawet jak będziemy razem to kiedyś zerwiemy i będziemy musieli się widywać przecież razem mieszkamy . Niech to szlag . No ale jak się nie zgodzę to może się na mnie obrazić .  Szłam i tak rozmyślałam .
Wtedy wpadłam na pomysł, od mojego przyjazdu nie używałam twitera. Wyjęłam z kieszeni spodni które swoją drogą były bardzo przemoczone komórkę i włączyłam przeglądarkę . Od razu na stronie głównej moją uwagę przykuły dwa twetty :
Dziwne  . Co się stało ? Nie tylko ja mam głupie życie? Ale Harry ? Drugi twet jest Nialla :
Niby ktoś może powiedzieć że ten twett nic nie znaczy,ale nie ja. Zraniłam go cholernie go zraniłam . Byłam tak zagapiona na telefon że nie zauważyłam że przede mną staje jakiś samochód . Spojrzałam przed siebie i zobaczyłam Harrego we własnej osobie . 
- Cześć . - powiedziałam 
- Co ty tu robisz? chcesz się przeziębić? Chłopcy cię szukają? - krzyczał 
- Szukają mnie nie ma mnie dopiero godzinę a oni mnie szukają -  również zaczęłam krzyczeć 
- Godzinę ? Dziewczyno nie było cię 4 godziny - Ups . No to klops - zabieram cię do siebie. Opowiesz mi wszystko a później odwiozę cię do domu dobrze? - spytał - nie miałam siły się z nim kłócić pokiwałam tylko lekko głową na tak . Po drodze zdążyłam mu już opowiedzieć o wszystkim . 
-Wiesz nie znam się na tym ale sądze że jeśli go kochasz to powinnaś z nim być - powiedział a ja cała się rozpromieniłam.
- Dziękuje takiej odpowiedzi oczekiwałam . - uśmiechnęłam się do niego - zawieź mnie do domu muszę wszystko wyjaśnić- posłusznie wykonał moje polecenie

****Oczami Harrego****

Była poranną kawą bez cukru. Śmiechem dziecka na huśtawce. Kolorowym motylem zaplątanym w firance. Była świętym obrazkiem schowanym w portfelu i kieliszkiem czerwonego wina do kolacji. Była spóźnionym pociągiem. Biletem powrotnym. Wczorajszą kłótnią. Była zachodem słońca i kroplą rosy o świcie. Była wszystkim. Nie była tylko sobą.Zastanawiam się czemu nie wyznałem jej moich uczuć. W końcu miałem okazje. Wszystko spaprałem .I dziś pijemy za wszystkich fałszywych przyjaciół, za zranione uczucia, za wszystkich tych którzy nas zostawili, za każdą osobę przez którą wylaliśmy chociażby i jedną łzę, bądź na naszej twarzy zagościł przez nich smutek. Wasze zdrowie.Udałem się do klubu wypić za nieodwzajemnioną miłość 
********************************************************************************************************
Siemaneczko :) to znowu ja ;) Wpadam do was z rozdziałem .Trochę się wszystko pokomplikowało. Jak myślicie o kim myśli Harry? Czy Maja odważy się na związek z Niallem? Wszystkiego dowiecie się w kolejnych rozdziałach . Mam nadzieje ze będziecie czytać:) Narazka :) 

Informacje:)

Cześć Wam .! Otóż  pisze do was bo chciałam się dowiedzieć kto czyta to jakże interesujące opowiadanie hahah. Kto czyta daje koma .. A właśnie zastanawiam się nad tym czy nie prowadzić z kimś bloga . np ja będę pisać to opowiadanie a ktoś inny będzie pisał inne . Dobry by był pomysł ? Kto by był zainteresowany?

*******************************************************************************************
Ps. Dzisiaj przybywam do was z nowym rozdziałem ;) Cieszycie się ?

Jezusie ZAKOCHAŁAM się w tym zdjęciu :) Czyż nie jest słodki? Mały Charlie


To też jest zarębiste zdjęcie :) Nie?


W każdym bądź razie jak na razie żegnam was .:) Papa ;* 
Aha i zapomniałam bym dziękuje wam za ponad 1000 wejść i to w jedną noc jeszcze wczoraj około 17 było mniej niż 400 dziękuję wam :) Kocham was . 
Teraz już naprawdę się żegnam :) Papa :*

piątek, 15 lutego 2013

Rozdział 11 : Zostaniesz moją dziewczyna?

*** Oczami Nialla ***
Tak się zastanawiam ile ja jeszcze będę krył w sobie uczucia co do Mai . Co prawda wie że podoba mi się ale nie wie że ją kocham.Rozmyślałem tak, że nawet nie spostrzegłem kiedy dojechałem pod szpital. Zapłaciłem taksówkarzowi i udałem się do sali Louisa . ''115'' ten numer zapamiętam do końca życia.  Pchnąłem białe drzwi i ujrzałem szczerzącego się do mnie Louisa . 
- Louis . ! - wydarłem się - tak mi ciebie brakowało . - dodałem 
- Tak mi ciebie też . a teraz słuchaj bo nie będę powtarzał tego jeszcze raz. - oznajmił 
Aż się przestraszyłem . No bo co ważnego może powiedzieć człowiek od razu po przebudzeniu się ze śpiączki? Ale no nic. Posłusznie usiadłem i czekałem aż powie to coś ''ważnego'' 
- A więc - zaczął mi opowiadać cały plan , który szczerze mówiąc podobał mi się i to nawet bardzo . Lepszego bym nie wymyślił. Resztę dnia spędziliśmy na rozmowie i śmianiu się . Tak naprawdę to Louis do mnie coś mówił a ja tylko przytakiwałem . W głowie miałem cały czas zarys tego planu.
-Tak więc teraz musisz jakoś wkraść się do jej pokoju i zabrać to co potrzebujesz, jak ci się już to uda przywieziesz to do mnie a resztą już się zajmę ja . 
Wkraść? Ja mam się wkraść? co jej pokoju? 

**** Oczami Mai ***
Dni mijają. Louis dzisiaj wychodzi ze szpitala . Muszę go odebrać bo Niall stwierdził że zaniedbuje dzieci i z nimi zostanie . No więc chcąc nie chcąc udałam się do szpitala. gdzie czekał na mnie Louis siedzący na elegancko zaścielonym łóżku i uśmiechnięty od ucha do ucha. Na kolanach trzymał jakąś torbę . Posłałam mu pytające spojrzenie. 
- Proszę to dla ciebie. Ubierz się w to i o nic nie pytaj, będę czekał na ciebie przed salą - oznajmił jak gdyby nigdy nic i wyszedł z sali . Zdezorientowana stałam tak na środku sali i wpatrywałam się w torbę przede mną . Gdy się ocknęłam postanowiłam zobaczyć co jest w środku. To co zobaczyłam w środku zwaliło mnie z nóg. Była tam śliczna sukienka, szpilki  i jakaś torebka. Kompletnie nie wiedziałam o co chodzi. Zdezorientowana przebrałam się w nią tak jak prosił Louis i wyszłam z sali. Całą drogę przebyliśmy w milczeniu. Wpatrywałam się w przemijające za szybą ulicę i zastanawiałam się o co może chodzić . Louis natomiast w skupieniu patrzył na drogę . Uparł się że to on chce prowadzić.Nie kłóciłam się z nim, bo wyraźnie było mi to obojętne. Kiedy dojechaliśmy  Louis przypomniał sobie że zapomniał czegoś ze szpitala . Ten człowiek mnie rozwala. Upierałam się że pojadę z nim ale w końcu uległam i powolnymi krokami udałam się w stronę domu . Gdy otworzyłam drzwi frontowe zdziwiłam się bo było wyjątkowo cicho . Nikt się nie śmiał , nie rozmawiał , nie płakał  , nie krzyczał - po prostu cisza najprawdziwsza cisza. Weszłam w głąb domu i zobaczyłam stół nakryty białym obrusem. W tle zaczęła lecieć jakaś spokojna muzyka . Okręciłam się dookoła, próbując znaleźć jakąś informacje po co to wszystko. Nagle pojawił się przede mną  Niall . Złapał mnie za rękę i poprowadził do stolika. Niepewnie usiadłam na krzesełku. Nic nie mówiłam po prostu śledziłam każdy jego ruch . Czy to randka? Może po prostu kolacja przy świecach?
- A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź - do moich uszu dobiegł głos, który  tak kochałam - wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj - z każdym słowem pojedyncze łzy spływały po moich rozgrzanych policzkach - ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań, we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu. - Dobrze znałam ten wiersz, nawet za dobrze. Nie wiedząc do końca co robię. Zaczęłam mówić :
-  Pokaż mi wody ogromne i wody ciche - teraz już nie tylko ja płakałam. Czy to sen? Czy moje marzenia się spełniły? - rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych, dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul, myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością - zakończyłam i na maksa się rozkleiłam. Niall nic nie mówiąc podszedł i bez słowa przytulił. Sam miał całe czerwone oczy od łez. Gdy się uspokoiłam postanowiłam coś powiedzieć
- Niall to było piękne . Dziękuje  - uśmiechnęłam się przez łzy - nikt jeszcze nigdy nie zrobił dla mnie takiego czegoś . Dziękuje ci - nie wiem czemu ale pocałowałam, pocałowałam. O jezu co ja zrobiłam. Niall oddał pocałunek. W brzuchu czułam motylki.Nogi miałam jak z waty . Gdy się od siebie oderwaliśmy Niall powiedział 
- Ale nie masz za co dziękować . Chciałem po prostu wyznać ci moje uczucia. To co do ciebie czuję jest tak silne że nie mogłem tego tłumić w sobie . Maju Kocham cię . Zostaniesz moją dziewczyną?